TemplariuszeArtykułyKrucjatyLinkiStowarzyszenie Szlak TemplariuszySłowniki Szlaku TemplariuszyBadania archeologiczne
strona głównamapa serwisugalerie projektyplatformy interaktywneczatdownloadskontaktenglishogłoszenia
wyszukiwarka
  << lista artykułów

Warsztaty Kultury Średniowiecznej w Parku Kulturowym Chwarszczany "Święty Jan u stóp Templum"

23-25 czerwca 2006 (relacja subiektywna jednego z organizatorów wydarzeń)


Chwarszczany. Kaplica templariuszy.

Nie da się ukryć, że chwarszczańskie warsztaty i koncert są skutkiem toruńskiej wystawy z 2004 roku. Wtedy spotkaliśmy się po raz pierwszy.
Gdy w sierpniu ubiegłego roku powstał Park Kulturowy Chwarszczany zaproszenie Scholi Teatru "Węgajty" do Chwarszczan było pierwszym pomysłem na wydarzenie w tym miejscu.

Przygotowania
Jeśli ktoś widział już wcześniej otoczenie kaplicy templariuszy w Chwarszczanach - teraz mógł przekonać się ile zmieniło się w ciągu miesiąca poprzedzającego Warsztaty Kultury Średniowiecznej. W pełni widać miejsce przyszłego pola biwakowego, wioski rycerskiej, przystani kajakowej, pola bitwy - a przede wszystkim wspaniały widok kaplicy od północy. Punkt końcowy pierwszego etapu zmian to 18 sierpnia 2006 roku - konferencja "Zakony rycerskie na ziemiach pogranicza" rozpoczynająca sierpniowe warsztaty kultury i rzemiosła średniowiecznego i turniej rycerski.
Widać też postęp w pracy w budynku przy wjeździe do komandorii gdzie znajdą się sala jadalna i miejsca sypialne.

Joculatores Dei przybyli!
Do czwartkowego popołudnia zjawili się wszyscy wykonawcy i prowadzący warsztaty. Udało nam się podsłuchać kilka miłych zdań na temat bardzo dobrej akustyki i atmosfery panującej w kaplicy templariuszy (nasze uszy oczywiście szczególnie są na to nastawione:-)).
Wieczorem odbyła się pierwsza próba Trubadurów Chrystusa Pana.
Nagłośnienie naprawdę nie jest potrzebne. Każdy dźwięk wydostaje się bez przeszkód na zewnątrz poprzez zachodni portal. Pojawili się pierwsi słuchacze i widzowie - mocno zaciekawieni dźwiękami z takich dziwnych, zapomnianych już instrumentów jak lira korbowa, fidel, rebek, koboz, gardon, gemshorn czy szałamaja. Próba trwała do północy.

Warsztaty
Przewidziane były trzy warsztaty: chorału gregoriańskiego templariuszy (dla mężczyzn), tańca dawnego (Dom Tańca) oraz kobiecych pieśni świętojańskich. Z punktu widzenia największej grupy potencjalnych uczestników, którymi byli uczniowie szkół średnich i gimnazjów, termin warsztatów nie był korzystny. W piątek odbywały się zakończenia roku szkolnego. Stąd niewielka liczba uczestników w pierwszym dniu warsztatów. W sobotę było zdecydowanie lepiej chociaż... warsztat chorału okazał się zbyt trudny. Nie wszyscy poradzili sobie ze średniowiecznym zapisem nutowym. Musimy więcej ćwiczyć. Ale bardzo miło było posłuchać zarówno śpewu chorałowego jak i dyskusji o niuansach wykonania oraz opowieści na przykład o wykonaniu chorałów w kościele koptyjskim.
Mimo to wraz z rycerzami wciąż mamy nadzieję, że uda nam się pełną piersią zaśpiewać Psalm 115 "Non nobis Domine...".
Najwięcej osób uczestniczyło w warsztacie Domu Tańca. Taniec jest dla człowieka czymś bardzo naturalnym - tańcząc w Domu Tańca braliśmy udział w czymś duchowym i radosnym równocześnie.
Warsztat kobiecych pieśni świętojańskich odbywał się na brzegu rzeki Myśli (najbardziej "templariuszowej" rzeki w Polsce :-)). Zwabione cudownym śpiewem o bardzo dawnych źródłach średniowiecznych i ruskich wzięły w nim udział panie z kobiecego zespołu koła gospodyń z Reczyc.






widok na kaplicę templariuszy od strony ognisk

warsztat Domu Tańca

warsztat Domu Tańca

rycerze na moście

Psalm 133

Koncert
Poprzedniego wieczora około 21.00 po dość pochmurnym popołudniu zachodzące słońce na moment wyszło spod chmur pomarańczowym światłem i oświetliło zamurowane okno fasady nad granitowym portalem.
Niesamowite!

Mimo to z niepokojem wypatrywaliśmy zaproszonych gości z Polski i z Niemiec, mieszkańców Parku Kulturowego Chwarszczany, mieszkańców okolicznych miejscowości i gmin. Dojechali rycerze - najpierw templariusze i joannici. Przed samym koncertem dotarli równierz łazarze. Są ludzie ze Szlaku Templariuszy. Są zaproszeni goście. Coraz więcej ludzi i samochodów na tymczasowym parkingu. Radość i ulga.

Ostatnie przygotowania i wskazówki, zapalone świece we wnętrzu, powitanie gości i...

In gotes namen vare wir,
siner genanden gere wir.
Nu helfe uns diu gotes kraft
und daz heilige grap,
da got selber inne lac!
Kyrieleis
Christeleis
Kyrieleis
Daz helf uns der heilig geist
und die war gotes stim,
daz wir froelich varn von hin.
Kyrieleis!

(W imię Boże wędrujemy,
Jego łaski prosimy,
Niech nam pomoże Boża moc
i Jego Grób,
w którym sam Bóg legł!
Kyrieleis
Christeleis
Kyrieleis
Tak na dopomóż Święty Duch
i prawdy Boskie słowo,
byśmy w radości kroczyli.
Kyrieleis!)


Przy dźwiękach XII wiecznej pieśni pielgrzymkowej niemieckich krzyżowców wchodzą Joculatores Dei. Wchodzą rycerze niosąc przed sobą krucyfiks. U widzów świecą się oczy. Trubadurzy usiedli niedaleko ołtarza. Naprzeciw nich wszystkie miejsca zajęte, również empora pełna. Wszyscy z ciekawością oczekują dalszego ciągu być może niektórzy jeszcze rozważając czy zostać po przerwie czy też wymknąć się niepostrzeżenie.

Zagrali i zaśpiewali Trubadurzy Chrystusa Pana.

Niezapomniane piękno dawnych instrumentów w połączeniu ze staroniemieckimi, okcytańskimi, katalońskimi, włoskimi, staropolskimi, ludowymi i ruskimi słowami spowodowały, że nikt już nie myślał o odejściu.
Muzyka jest uniwersalna, a we wnętrzu dawnej kaplicy templariuszy działającej swą ponad siedmiusetletnią historią, z utworzyła szczególną atmosferę - Dom Duchowej Muzyki.
Trudno pisać o czymś co dzieje się poza słowami...

Wszyscy pozostali w miejscach mimo wyjścia muzyków. Tak łatwo ich nie wypuścimy. Wszystko jednak kończy się kiedyś.






In gotes namen vare wir...

Joculatores Dei...

...Trubadurzy Chrystusa Pana

pieśni lirnickie

lira korbowa

Noc Świętojańska
Po koncercie krótka przerwa. Można zamienić kilka słów, wymienić uwagi podczas oświetlonego kagankami przejścia ku ogniskom - jednocześnie przejścia z sakralnej ku pogańskiej części Nocy Świętojańskiej.
Wśród gości znalazły się dwa zespoły: przybyły z Niemiec zespół grający muzykę dawną, kobiecy zespół z Czaplinka tańczący i śpiewający dawne pieśni oraz aktorzy ze Szczecina. Moc przyciągającą miało zdanie "Schola Teatru Węgajty w Chwarszczanach".
W ciszy rozległy się najpierw pieśni świętojańskie ćwiczone podczas warsztatów, potem nastąpiła wyprawa do rzeki Myśli na puszczanie wianków i tradycyjne tańce (ćwiczone w Domu Tańca).
Powrót do ognisk skąd słychać już bęben i pozostałe instrumenty zespołu z Niemiec, do których powoli dołączyła Schola Węgajty i Dziewczyny z Czaplinka a wraz z nimi my wszyscy chcący się świętojańsko bawić.
Dzięki strażakom z Boleszkowic i ich sprzętowi podziwialiśmy widok oświetlonej kaplicy templariuszy (oraz mieliśmy fachowe zabezpieczenie rozpalonych ogni)
Woda, ogień - pieśń i taniec.
Pokaz tańca z ogniem przy akompaniamencie dawnej muzyki.
To działa - podobnie jak na turnieju w Gross Pinnow, bo i te same osoby również tam między innymi wystąpiły. Ale w Gross Pinnow nie było pojedynku rycerzy w świetle pochodni. A potem pojedynku na pochodnie. To wszystko pierwszy ale na pewno nie ostatni raz w Chwarszczanach.
Wreszcie zdarzyło się to na co liczyliśmy: średniowieczne "jam session" - wszyscy muzycy w wielkiej wspólnej improwizacji - super!
Mija godzina za godziną. Jaśniejsze miejsce na niebie wolno przesuwa się w kierunku wschodnim. W nieco mniejszym gronie słuchamy pieśni ludowych z Kocudzy koło Biłgoraja (stamtąd słynne "Piejo kury piejo" pochodzi - stamtąd też jest Beata Oleszek - współprowadząca warsztaty kobiecych pieśni).
Potem chóralna ruska pieśń (ile różnych głosów może być w jednej pieśni?). Słychać starożytne bizantyjskie korzenie - odziedziczone wraz z całą kulturą po upadku Cesarstwa - i wzbogacone słowiańską duszą. Miło słyszeć akcent pochodzącej z Białorusi Swietłany Buckiej - również prowadzącej warsztaty pieśni kobiecych.
Jeszcze skoki przez ogień...

Już czwarta rano. Świt. Czas wracać.






zasłuchanie

wyjście Trubadurów

widownia

wyjście rycerzy

iluminacja kaplicy templariuszy

Nieszpory
Wieczorne śpiewy i modlitwa poprzedzające jutrzejszą uroczystą mszę. Skupienie, spokój zapowiadający wszystko to, co ma się jutro wydarzyć w tym samym miejscu. Gdyby święci z Chwarszczańskich fresków mogli tego słuchać...


Biesiada
Skromniejsze niż Noc Świętojańska wydarzenie Warsztatów Kultury Średniowiecznej odbyło się w bardziej zacisznym ogrodzie w pobliżu pola namiotowego. Ze względu na uzgodnioną dopiero dzień wcześniej porę nieszporów rozpoczęcie zostało przesunięte z godziny 18.00 na 20.00.
No i przez to trochę nas mniej było bo pięćdziesiątka niespełna.
Co nie przeszkodziło w zabawie - podsumowaniu warsztatu Domu Tańca.
W międzyczasie wszyscy ze Scholi Teatru Węgajty otrzymali specjalnie zaprojektowane i wybite na tegoroczne Warsztaty Kultury Średniowiecznej medale. Chyba się podobały.
Tańce, które tańczyliśmy to przekrój od tradycyjny tańców ludowych mających źródła w historii, po renesansowe tańce dworskie i najdawniejsze znane średniowieczne. Mimo, że przybyli goście z daleka - biesiada była raczej imprezą z udziałem mieszkańców Parku Kulturowego Chwarszczany oraz Chwarszczan, Gudzisza i Reczyc czyli najbliższych okolic.


Msza na świętego Jana
Dziś dość rzadko można wziąć udział w takiej uroczystej mszy ze śpiewaną liturgią i gregoriańskim chorałem. Dlatego taką atrakcją stała się Msza na świętego Jana z udziałem Scholi Teatru Węgajty.
We Mszy wzięli udział rycerze templariusze i joannici. Nie bez znaczenia był też fakt, że ksiądz proboszcz śpiewał ładnym tenorem.
Znowu na ponad godzinę historia i współczesność stały się jednością w tym wspaniałym miejscu. Chyba tak właśnie śpiewali w tutaj templariusze siedemset lat wcześniej.
Jeszcze na koniec dostrzec można było uważne spojrzenie Wolfganga Niklausa na postacie apostołów z chwarszczańskich malowideł.
Bo to dla tego miejsca, dla tych fresków, tych pereł średniowiecza wszystko przez trzy dni się tu odbywało.






tańce świętojańskie

tańce świętojańskie

taniec z ogniem

taniec z ogniem

taniec z ogniem

Pożegnanie?
Spotkaliśmy się jeszcze podczas obiadu, chwilę spędziwszy na rozmowie o minionych warsztatach, koncercie i Mszy oraz zamierzeniach. Pożegnaliśmy się ale niektórzy nie na długo.
Spotkamy się niebawem w Kętrzynie gdzie w dniach 23-25 lipca odbędzie się Święto Miejsca - Jarmark Jakubowy z udziałem Scholi Węgajty.
A w Chwarszczanach też już całkiem niedługo - za rok.


I jeszcze...
Wydarzenia nie doszłyby do skutku gdyby nie pomoc ludzi: mieszkańców Parku Kulturowego Chwarszczany, mieszkańców Chwarszczan, Gudzisza i Reczyc, gminy boleszkowickiej i gmin sąsiednich, przyjaciół Chwarszczan oraz historii templariuszy i średniowiecza z całej Polski, a także firm, stowarzyszeń, instytucji, władz samorządowych Boleszkowic i Dębna. Po prostu Dobrych Ludzi. Bardzo pomógł ksiądz proboszcz - gospodarz kaplicy i współorganizator. Nie zawiedli oczywiście członkowie Stowarzyszenia Szlak Templariuszy.

Wszystkim bardzo mocno dziękuję!

Właśnie to, że wspólnie udało nam się tę imprezę zorganizować uznać można z sukces. I to wielki.
Kto by przypuszczał, że naprawdę uda nam się ugotować zupę z gwoździa? :-)






walka w świetle pochodni

walka w świetle pochodni

biesiada Domu Tańca

biesiada Domu Tańca

...jeszcze jedno spojrzenie na freski

Maciej Sałański

Przypisy:
fotografie zostały wykonane przez ks. Sławomira Pawlaka, rycerzy i organizatorów

<< dodaj swój komentarz
 
początek platformy interaktywne

e-mail

projekt:   BeneAkebe copyright©: autorzy Szlaku Templariuszy 1998-2017 Made with a Mac