TemplariuszeArtykułyKrucjatyLinkiStowarzyszenie Szlak TemplariuszySłowniki Szlaku TemplariuszyBadania archeologiczne
strona głównamapa serwisugalerie projektyplatformy interaktywneczatdownloadskontaktenglishogłoszenia
wyszukiwarka
Pogląd pewnego muzułmanina

Byłem niedawno w Egipcie, gdzie rozmawiałem z kolegą bedącym ekspertem w sprawach Rycerzy Świątyni. Zwrócił mi uwagę na kilka kwestii nieomal nigdy nie poruszanych przez badaczy templariuszy - otóż:

  1. Do dzisiaj istnieją groby Templariuszy w Etiopii (!!), gdzie od czasów starożytnych religią panującą było chrześcijaństwo (stąd na malowidłach we Francji przedstawiających szturm Jerozolimy widzimy kilku czarnoskórych Krzyżowców - przybyli z Etiopii). Templariusze przybyli tam drogą wodną pod koniec XIII wieku z tajemniczymi ładunkami. Jakiś czas póżniej architektura sakralna Etiopii przeżywa swój najlepszy okres a do dzisiaj kwitnie tam "kult" arki przymierza która jakoby została tam złożona (w co osobiście wątpię). Nie mniej groby Templariuszy można tam do dzisiaj podziwiać.
     
  2. Wspomina się w oskarżeniach pod adresem templariuszy, że kazano im pluć na krzyż i wyrzec się Chrystusa. Moźna sobie wyobrazić jaką potworna "próbą" musiało byc coś takiego dla ludzi Średniowiecza. Mój znajomy z Kairu sugerował, iż być może tak rzeczywiście było ale cel i założenie braci przyjmujących do zakonu było zgoła inne:
    Przyszły brat, dobrze urodzony i bogobojnie wychowany, marzący o przywdzianiu białego płaszcza otrzymuje polecenie oplucia krzyża i przeklęcia Chrystusa. Załózmy że to robi. W tym momencie zostaje wykluczony - jest za słaby, nie potrafi powiedzieć NIE. Gdyby został np. wzięty do niewoli to torturowany przez saracenów wyrzekłby się wiary.
    Wyobrazmy sobie odwrotną sytuację: podczas próby przed ślubami zakonnymi młody adept nie chce sie wyrzec Chrystusa i odmawia splunięcia na krzyż (a marzeniem w Średniowieczu było stać się templariuszem, joannitą, krzyżakiem). Co się dzieje dalej? Zostaje przyjęty do zakonu! Przeszedł najcięższą próbę - teraz juz nie powinien nigdy zawieść! Nawet w niewoli u Saracenów.
     
  3. Fenomen templariuszy polegał na tym że mimo wspaniałego wykonywania swojej podstawowej misji (obrona Ziemi Świętej) potrafili "otworzyć" się na kulturę Orientu, byli tolerancyjni i chłonni nowej wiedzy, stali się przekażnikami nowych idei, prądów kulturowych pomiędzy Orientem a Europą.
    Jako uniwersalna organizacja ponadnarodowa byli liderami w takich sferach jak: architektura, bankowość (czeki, depozyty!), geografia, kartografia, astronomia, gospodarka i zarządzanie etc.etc.

Na to wszystko "otworzył mi oczy" kolega w Kairze będący muzułmaninem.
Poza tym podzielam jego zdanie że najprawdopodobniej "skarb templariuszy" nigdy nie istniał. Pieniądze skonsumowało współfinansowanie krucjat, pożyczki (m.in pożyczkobiorcą był Filip Piękny) etc.etc.
Prawdziwym skarbem było to co otrzymaliśmy od templariuszy - dzięki nim nastąpił dalszy rozwój naszego kontynentu, co doprowadziło m.in. do renesansu (rozpoczął się we Włoszech i Francji dużo wczesniej niż u nas)

Marcin Kubacki

 



kościół Św. Jerzego
w Lalibeli (Etiopia)
źródło: A. Theile,
Sztuka Afryki



kościół Św. Jerzego
w Lalibeli (Etiopia)
źródło: A. Theile,
Sztuka Afryki

 

Platformy interaktywne

e-mail

Pogląd pewnego muzułmanina

projekt:   BeneAkebe copyright©: autorzy Szlaku Templariuszy 1998-2017 Made with a Mac