TemplariuszeArtykułyKrucjatyLinkiStowarzyszenie Szlak TemplariuszySłowniki Szlaku TemplariuszyBadania archeologiczne
strona głównamapa serwisugalerie projektyplatformy interaktywneczatdownloadskontaktenglishogłoszenia
wyszukiwarka

Przewodnik po szlaku templariuszy Cz. 1
Komentarze

        << powrót

Kontynuacja dyskusji - na nowych platformach.

| STRONA: 2 | 1 |
Wpis zamieszczony dnia: 2006-09-16, o godzinie: 22:04:23.
Od: Avoid
E-mail:

Identyfikator: 9
Wlasnie Slawku o cos takiego mi chodzilo.
Generalnie od poczatku plan i zalozenie bylo wlasnie takie:
czesc opisowa troche geografii, zrodla historyczne (z tym troche trudniej) oczywiscie plan dojazdu, jakies motele i gastronomia.
Na razie Szlak wyglada glownie zabytkowo i troche dojazdowo ale to dopiero zarys.
Dziekuje Ci za bardzo konkretne sformulowanie i pomoc, ktora mam nadzieje zaowocuje.
Pozdrawiam
A

Wpis zamieszczony dnia: 2006-09-16, o godzinie: 21:46:59.
Od: Sławomir Pawlak
E-mail: slawek@architektura.pomorze.pl

Identyfikator: 8
Widząc jak dwoje Polaków potyka się słowami nie mogę milczeć i muszę z obowiązku poniekąd zabrać głos.

Już kiedyś napisałem, że dla pewnej przejrzystości warto byłoby zastosować formę standardowego przewodnika. Pomijając formę graficzną, zasadniczą potrzebą staje się określenie ram i układu: np.

I. Tytuł przewodnika (np. Szlak templariuszy i joannitów, Szlaki zakonów rycerskich itp.)

1. Poszczególne szlaki np.
Trasa I Poznań - Chwarszczany
Trasa II Chwarszczany - Rurka

A. Poszczególne miejscowości na danej trasie: (mapka albo wykaz, z podaną długością)
a. Chwarszczany
b. Chojna
c. Rurka

B. W opisie miejscowości:
a. nazwa miejscowości
b. opis geograficzny
c. wiadomości źródłowe
d. zabytki związane z templariuszami i inne warte polecenia
e. baza turystyczna
f. inne

Jak już wspomniałem można byłoby to jakoś ładnie graficznie i funkcjonalnie ubrać (zakładki, odnośniki itp.) A następnie tylko poprzerzucać partie tekstu w odpowiednie miejsca. I sprawa gotowa. Ewentualnie zaopatrzyć jeszcze każdą podstronkę w panel redakcyjny dla dorzucania tekstu.
Zachęcam do działania.


Pozdrawiam
Sławomir Pawlak

Wpis zamieszczony dnia: 2006-09-16, o godzinie: 12:22:44.
Od: avoid
E-mail:

Identyfikator: 7
Witam
w takim razie Hiramie zamiast klocic sie o wyzszosc Swiat prosze Cie, zebys wreszcie zaczal owa konstruktywna krytyke.
Nie oczekiwalam peanow i dalej ich nie oczekuje.
Licze na to, zeby Przewodnik byl dobrze napisany i mogl posluzyc innym jako zrodlo wiedzy.
Staram sie tez na biezaco wprowadzac poprawki co moze umknelo Twojemu oku.
Zatem koniec czczej dysputy.
Odtad czekam na pomoc i krytyke (odnosnie bledow merytorycznych)
Moze to byc wypunktowane moze zawierac inna forme.
Pozdrawiam
A.

P.S.
I oczywiscie z gory dziekuje za kazda pomoc

Wpis zamieszczony dnia: 2006-09-16, o godzinie: 11:17:58.
Od: Hiram
E-mail:

Identyfikator: 6
Avoid, moja krytyka nie stanowi próby zaszkodzenia Tobie, lecz ma być pomocą, dzięki której Twój przewodnik stanie się jeszcze lepszy. Może nie zostałem dobrze zrozumiany, więc po kolei:

Nie wiedziałem, że ten przewodnik napisałaś w dwa dni. To usprawiedliwia niedoskonałości stylu, lecz po to chyba poddajesz go pod dyskusję, aby te niedoskonałości wyeliminować? Bo jeśli nie, to po co mamy komentować wyniki Twojej pracy? Chyba nie oczekujesz wyłącznie peanów na własną cześć? Dla mnie najcenniejsza jest zawsze konstruktywna krytyka, bo wtedy najwięcej się uczę. Jaki to jestem wspaniały mogę dowiedzieć się od żony

Ta strona pełni niezwykle ważną rolę edukacyjną, co nakłada na wszystkich publikujących tutaj artykuły ogromną odpowiedzialność. W grę wchodzi także prestiż Szlaku.

Masz rację, że wiele przewodów doktorskich ciągnie się latami, mój jest tego przykładem – napisanie doktoratu, który właśnie kończę zajęło mi 5 lat. Ale poważna praca naukowa nie powstaje w kilka dni lub miesięcy. Tekst pisany pospiesznie ma prawo zawierać błędy, jednak czytelnicy maja prawo je krytykować.

Piszesz o mojej wyjątkowej sytuacji jako naukowca, który ma dostęp do źródeł i kontakty w świecie akademickim. A jakie znaczenie dla oceny Twojego przewodnika mają moje kontakty naukowe? A dostęp do źródeł może mieć każdy, większość dokumentów średniowiecznych jest publikowana i znajduje się w bibliotekach.

Nie sądzę również abym wypowiadał się w mentorskim tonie. Nie pouczam Ciebie, tylko wskazuję błędy, o co sama prosiłaś jak rozumiem, poddając swój przewodnik pod dyskusję. Mądrość polega na tym, że z wdzięcznością przyjmuje się uwagi od osób, które mogą służyć swoją wiedzą i chcą życzliwie pomóc. Insynuowanie złej woli ludziom, którzy Tobie dobrze życzą może być zniechęcające.

Wpis zamieszczony dnia: 2006-09-15, o godzinie: 23:22:33.
Od: maciej
E-mail: maciej@templariusze.org

Identyfikator: 5
Myślę, że przede wszystkim jesteśmy partnerami i aby odwrócić sytuację - w Szlaku Templariuszy uczestniczą nie tylko miłośnicy tematu ale również historycy, historycy sztuki, archeoldzy, architekci, antropolodzy - wszyscy na równych prawach

Jesteśmy partnerami - to jest nienapisana idea, ale to ona właśnie nas łączy.
Ja bardzo chcę aby zwracano mi uwagę na błędy. Wierzę, że w świetle powyższego są mi wskazywane z czystej i wielce przyjaznej życzliwości

Pozdrawiam wszystkich Przyjaciół na Szlaku
Maciej

Wpis zamieszczony dnia: 2006-09-15, o godzinie: 23:11:43.
Od: Avoid
E-mail:

Identyfikator: 4
I jeszcze jedno drogi Hiramie..

Pamiętaj, że Szlak skupia w dużej mierze osoby, które zajmują sie tematyką w ramach pasji (hobbystycznie), łacząc zainteresowania z pracą zawodową.

Natomiast od Twojej osoby, która para sie Historią w ramach profesji, mającą dostęp do źródeł oraz kontakty w świecie akademickim bedziemy oczekiwać zdecydowanie większego profesjonalizmu oraz konstruktywnej pomocy nie zaś mentorskiego tonu wykładowcy rugającego nieprzygotowanego do zajęc Żaka.

pzdr

A.

Wpis zamieszczony dnia: 2006-09-15, o godzinie: 23:01:16.
Od: Avoid
E-mail:

Identyfikator: 3
Bardzo sie ciesze, ze pojawily sie juz pierwsze uwagi i to od historyka sztuki.
Wlasnie na to liczylam poniewaz moj przewodnik to "nieoszlifowany diament", ktory dzieki wspolpracy wszystkich stanie sie w koncu "brylantem" (to zart oczywiscie )
To jest pierwszy taki twor i jako taki ma prawo zawierac sporo bledow
Przewodnik byl pisany z marszu, bez korekt, w przeciagu dwoch dni , a ze jest dosc obszerny ma prawo zawierac bledy stylistyczne czy jezykowe (w przeciwienstwie do ciagnacych sie latami niektorych przewodow doktorskich ).
Cel zostal osiagniety przedstawilam wszystkie miejscowosci, ktore leza w zainteresowaniach potencjalnego turysty.
Poznan mozemy sobie zostawic na powrot jako zakonczenie a nie poczatek wycieczki.
Tym samym Hiramie licze na Twoje celne merytorycznie uwagi dotyczace zarowno samego Szlaku, jaki i komandorii w Poznaniu.
Pozdrawiam
A

Wpis zamieszczony dnia: 2006-09-15, o godzinie: 22:03:42.
Od: Hiram
E-mail:

Identyfikator: 2
Na razie tylko rzuciłem okiem na pierwszą część przewodnika. Naprawdę mi przykro, ale mam sporo krytycznych uwag. Wiele z nich to jednak moje uwagi jako historyka sztuki, dotyczące terminologii, pewnych faktów. Jest też trochę niezręczności językowych. Nie chcę wyjść na malkontenta. Przeczytaj Avoid uważnie wstęp do przewodnika. Często powtarzasz w zdaniu te same wyrazy, warto popracować trochę nad stylistyką. W najbliższym czasie postaram się uporządkować moje uwagi w punktach i umieścić je na tej platformie. I nadal brakuje mi poznańskiej komandorii joannitów na Malcie Przecież to znakomite połączenie: od joannitów w Poznaniu do joannitów w Chwarszczanach. W końcu siedzieli tam po templariuszach prawie sto lat. Może to powinien być szlak templariuszy i joannitów. No, ale już nie mieszam

Wpis zamieszczony dnia: 2006-09-05, o godzinie: 08:50:58.
Od: maciej
E-mail:

Identyfikator: 1
Proszę o komentowanie na platformie "Przewodnik po Szlaku Templariuszy"


 
początek strony
e-mail

Komentarze do artykułów

projekt:   BeneAkebe copyright©: autorzy Szlaku Templariuszy 1998-2019 Made with a Mac