TemplariuszeArtykułyKrucjatyLinkiStowarzyszenie Szlak TemplariuszySłowniki Szlaku TemplariuszyBadania archeologiczne
strona głównamapa serwisugalerie projektyplatformy interaktywneczatdownloadskontaktenglishogłoszenia
wyszukiwarka

Architektura templariuszy
Platforma interaktywna

        << powrót

Kontynuacja dyskusji - na nowych platformach.

| STRONA: 6 | 5 | 4 | 3 | 2 | 1 |
Wpis zamieszczony dnia: 2008-04-24, o godzinie: 11:38:22.
Od: Hiram
E-mail:

Identyfikator: 54
Określenie kaplicy chwarszczańskiej repliką Sainte Chapelle jest zbyt mocne. Możemy tu mówić jedynie o ogólnym podobieństwie typologicznym (choć kaplica paryska jest 2-kondygnacyjna), natomiast w szczegółach obie te budowle gruntownie się różnią. Moim zdaniem najlepszą do tej pory analizę kaplicy chwarszczańskiej przeprowadził Jarosław Jarzewicz w znanej książce o architekturze Nowej Marchii. Szczerze polecam wszystkim zainteresowanym!

Wpis zamieszczony dnia: 2008-04-22, o godzinie: 11:42:12.
Od: maciej
E-mail: maciej@templariusze.org

Identyfikator: 53
Jest architektoniczną repliką - ale nie skarbca lecz relikwiarza Ludwika Świętego, czyli zbudowanej specjalnie dla pomieszczenia relikwii sprowadzonych z Bizancjum kaplicy królewskiej Sainte-Chapelle w Paryżu.
No, fakt to również w pewnym znaczeniu skarbiec
Ale... my laicy, nie wierzmy tak od razu historykom sztuki . To, co na przykład dla BESa jest budowlą godną nazwy "dwie krople - Chwarszczany" czy "chwarszczańska Sainte-Chapelle" nie będzie tym samym dla naszych niewprawnych oczu. Chodzi o zasady konstrukcji architektonicznej, bądź zastosaowane detale, bądź podobieństwo funkcji (kaplica pałacowa, kaplica zamkowa, kaplica dworska).
Weźmy pod uwagę, że z punktu widzenia Francji - wówczas ośrodka kultury - Chwarszczany stanowiłu peryferium. Widzimy więc świadomą redukcję środków wyrazu zastosowaną przez budowniczych - świadomie rezygnujących z wszelkiego niepotrzebnego nadmiaru templariuszy.

To ostatnie zdanie prowokuje zresztą ponowienie pytania o prawdziwą funkcję pozbawionej dziś wszelkich funkcji północnej wieży kaplicy.

Pozdrawiam
Maciej

P.S. Świeże fotografie prosto z Sainte-Chapelle tak jak i z paryskiej Notre-Dame i innych miejsc w Paryżu, z uliczek templariuszy w Paryżu i Czeskiej Pradze oraz wielu innych miejsc - spokojnie sobie czekają aż je opublikuję. Autorów (Adriana i moją córkę Nataszę oraz Dawida) mocno przepraszam niniejszym za opóźnienie. M.

Wpis zamieszczony dnia: 2008-04-22, o godzinie: 09:50:24.
Od: baphomet
E-mail:

Identyfikator: 52
Witam
spotkałem się ostatnio z takim oto stwierdzeniem: "Chwarszczany to replika pod względem architektonicznym skarbca w Paryżu... "
na ile prawdziwe jest to stwierdzenie według was?

Wpis zamieszczony dnia: 2008-04-17, o godzinie: 11:58:05.
Od: maciej
E-mail: maciej@templariusze.org

Identyfikator: 51
Do Dagmary:

Zamek w Kostrzynie miał związek z Krzyżakami jedynie. I to z Krzyżakami pisanymi wielką literą jako zamiennik określenia "Państwo Krzyżackie" - zarządcy i władcy Nowej Marchii w latach 1402-1454 - a nie małą literą jako zakon rycerski. Nie przypominam sobie innych powiązań zamku kostrzyńskiego z zakonami.

Pozdrawiam
Maciej

Wpis zamieszczony dnia: 2008-04-17, o godzinie: 10:39:54.
Od: Artur
E-mail: arturborat@poczta.onet.pl

Identyfikator: 50
Witam!
Chciałbym Was zainteresować postacią Roberta Warthmullera (1859-1895): niemieckiego malarza, który urodził się i wychował w Darrmietzel (Dargomyśl) - wioseczce 2 km od Chwarszczan. Znajduje się tam kościółek ufundowany przez templariuszy, wielokrotnie przebudowywany, jednak z pewnymi oryginalnym elementami średniowiecznymi. Oto współczesne zdjęcie ze Szlaku, autor Maciej Szymanowicz:




Niewiele znam przedstawień malarskich kościółków potempalriuszowskich na ziemiach polskich. Kościół w Dargomyślu, dzięki Warthmullerowi, doczekał tej nobilitacji.
Najbardziej znany obraz Warthmullera to Fryderyk Wielki przy kopaniu ziemniaków.
W tle widzimy kościół dargomyślański. Jeszcze bez wieży dodanej później:




Można przypuścić, że Wartmuller tam był ochrzczony i co niedziela bywał na mszach. Ponieważ w Dargomyślu się wychował, doskonale pewnie orientował się, że kościółek zbudowali templariusze. Dlatego zacząłem podejrzewać, że umieszczenie na obrazie kościoła z rodzinnej wsi powodowane było nie tylko sentymentem, ale kryje też głębsze sensy…
Ostatnio udało mi się upolować na ebayu mało znany oryginalny drzeworyt Warthmulera z roku 1892 zatytułowany Wolter na Pomorzu. Prezentuję go poniżej:




Proszę porównać kościółek na tej grafice z obrazem wyżej. To bez wątpienia ten sam kościółek! Zresztą inne szczegóły obu dzieł też są bardzo podobne. I perspektywa także prawie identyczna. Tak jakby Warthmuller zmienił tylko technikę i głównego bohatera, dodał kilka nieistotnych drobiazgów wciąż pozostając w tym samym miejscu. Oba dzieła można odczytać nie tylko jako zwykłe scenki rodzajowe, ale dopatrzeć się w nich pewnej symboliki. Fryderyk Wielki, jeden z największych wodzów niemieckich, pokornie zgarbiony kontroluje pospolitą czynność ziemniaczanych wykopów. Asystuje temu mały wiejski kościółek wzniesiony przez mnichów-rycerzy, którzy oprócz krzewienia wiary byli tez świetnymi gospodarzami. Bardzo to niemieckie w swojej wymowie. U nas najwybitniejszych wodzów raczej nie prezentuje w prozaicznych momentach. Niemców król na wykopkach wcale nie dziwi.

Na drzeworycie w Wolterem kościółek dargomyślański też, moim zdaniem, nie znalazł się przypadkowo. Dzieło i życie Woltera tworzyło podwaliny Rewolucji Francuskiej. A według teorii modnych w XIX w., nieobcych pewnie Warthmullerowi, maczali w niej palce masoni powołujący się na templariuszowskie korzenie, zaś zgilotynowanie ostatniego króla Francji miało być zemstą za spalenie Jakuba de Molay – ostatniego mistrza templariuszy. Malarz z Dargomyśla użył pewnego kodu, aby to połączyć.

Ciekawi mnie jeszcze, czy zarówno Fryderyk na kartoflisku jak i Wolter w Dargomyślu to sceny stricte symboliczne, czy tez dokumentacja autentycznych wydarzeń? Co do Fryderyka – jest to bardzo prawdopodobne bywał w tych okolicach często. Jego przyjaźń z Wolterem jest też faktem. Byłoby przyjemnie, gdyby znalazło się potwierdzenie pobytu francuskiego filozofa w Dargomyślu. Może ktoś coś o tym wie?
Pozdrawiam
Artur


Uwaga admina:
Wszystkie rozważania związane z legendami masońskimi i podobnymi proszę kontynuować na platformie "legenda i skarb templariuszy". Odpowidź zaś na ostatnie pytanie - proszę zamieścić na platformie "sprawy bieżące i różne".
To dla porządku.

Wpis zamieszczony dnia: 2008-04-15, o godzinie: 14:33:49.
Od: Dagmara
E-mail: margola19@wp.pl

Identyfikator: 49
Pewnie okażę sie strasznym ignorantem, ale chciałabym wiedzieć, jak to się stało, że poszczególne zakony zajmowały zamek w Kostrzynie i dlaczego nie mam publikacji na ten temat, a tylko skrawkowe informacje, że takie zdarzenia miały miejsce w historii miasta Kostrzyna n/O. jeśli Ktoś mógłby podać mi namiary na materiały dotyczące tego fragmentu historii miasta, będę wdzięczna, dodam tylko, że jest mi to potrzebne do pracy magisterskiej.

Wpis zamieszczony dnia: 2007-12-30, o godzinie: 01:04:43.
Od: maciej
E-mail: maciej@templariusze.org

Identyfikator: 48
Tak, pomyłka jakich wiele - jeśli chodzi o pozostałości po templariuszach.
W Gudziszu był potwierdzony drewniany kościół chyba z XVII wieku (sprawdzę), który spłonął w XIX i wtedy na jego miejscu około 1850 roku wybudowano obecny - neoromański.
Ciekawostką jest to, że ponieważ wówczas istniały w Prusach "gotowce" autorstwa znamienitych architektów tamtego czasu - wystarczyło wybrać i budować. Stąd gdy ktoś z Was był w Drahimiu a nie był w Gudziszu to i tak miał okazję zobaczyć kościół wyglądający identycznie jak ten "gudziszański"

Jeśli coś za czasów templariuszy było w miejscu dzisiejszego kościoła - to być może mały kościółek drewniany, po którym brak śladu tak w naturze jak i w źródłach.

Pozdrawiam
Maciej

Wpis zamieszczony dnia: 2007-12-30, o godzinie: 00:33:34.
Od: Hiram
E-mail:

Identyfikator: 47
Gdy wpisałem w wyszukiwarkę "Gudzisz", wśród wyników wyskoczyła prestiżowa strona KAI poświęcona dziedzictwu chrześcijańskiemu Polski. Napisano tam, że granitowy kościół z XIX w. znajdujący się w Gudziszu, należał kiedyś do templariuszy. Możesz to wyjaśnić Macieju? Z pewnością TEN kościół nie mógł należeć do templariuszy, gdyż powstał w XIX w. Może komuś Gudzisz pomylił się z Chwarszczanami? W końcu to rzut beretem

Wpis zamieszczony dnia: 2007-06-28, o godzinie: 15:06:49.
Od: dojarka
E-mail:

Identyfikator: 46
Powstał projekt odbudowy kościoła templariuszy w Tortosie. Szczegóły na stronie:
www.euromedheritage.net/.../church_old_city.htm
Nie chodzi tu o katedrę, ale ten kościól, który obecnie pełni rolę zadaszonego podwórka - zgroza
Pozdrawiam

Wpis zamieszczony dnia: 2007-05-11, o godzinie: 19:23:50.
Od: Hiram
E-mail:

Identyfikator: 45
Wymieniłem te regiony po prostu tytułem przykładu Ale jeśli pisałaś pracę o architekturze gotyckiej we Francji to powinnaś wiedzieć dlaczego akurat Ile de France i Burgundia są szczególnie ważne.

Po polsku nie znajdziesz publikacji omawiajcych szerzej problem architektury francuskich templariuszy. Trochę informacji jest w publikacjach polecanych na tej stronie, ale moim zdaniem to za mało na pracę magisterską.

początek strony
e-mail

Platformy interaktywne

projekt:   BeneAkebe copyright©: autorzy Szlaku Templariuszy 1998-2019 Made with a Mac