TemplariuszeArtykułyKrucjatyLinkiStowarzyszenie Szlak TemplariuszySłowniki Szlaku TemplariuszyBadania archeologiczne
strona głównamapa serwisugalerie projektyplatformy interaktywneczatdownloadskontaktenglishogłoszenia
wyszukiwarka

Okręty i flota templariuszy
Platforma interaktywna

        << powrót

Kontynuacja dyskusji - na nowych platformach.

| STRONA: 1 |
Wpis zamieszczony dnia: 2008-04-08, o godzinie: 21:00:28.
Od: dojarka
E-mail:

Identyfikator: 6
Szperając po empiku, natrafiłem na włoskie czasopismo "MedioEvo" z marca br. Trochę przypomina Focusa - tyle, że całego o średniowieczu. W środku - artykuł "Templariusze. Tajemnica zaginionej floty." Tytuł ciekawy, zawartość chyba mniej, bo zilustrowany m.in. zdjęciami kaplicy w Rosslyn i repliki karaweli Kolumba. Trudno mi powiedzieć coś więcej, bo bariery językowej (viva Italia!) nie przeskoczę.
Oprócz tego także artykuł o Bazylice Św. Grobu i ten wygląda na dużo bardziej poważny.
Sama gazetka to 120 kolorowych stron.
Jeśli ktoś jest zainteresowany, służę skanem. Jeszcze bardziej służę, jeśli ktoś mógłby zrewanżować się tłumaczeniem.
Pozdrawiam

Wpis zamieszczony dnia: 2007-11-09, o godzinie: 20:57:16.
Od: Pan na Lubowni
E-mail: crusader1120@wp.pl

Identyfikator: 5
Witam!

Widzę, że teoria Beauvisa została po troszku wyśmiana i "wyrzucona" do legend i bajek.
Pasjonuje mnie nie tylko średniowiecze, ale i także kolonizacja Ameryki Północnej. Mam w tym pewne osiągnięcia. Jako efekt mojej pracy powstała prezentacja multimedialna wyświetlana na różnych spotkaniach historycznych.Dlatego zapraszam Macieja do pewnej kolejnej polemiki, ale tym razem na innej platformie - jak sam mi radziłeś. Porozmawiajmy o mitach, bajkach i legendach.
Tak więc ad maiorem Dei gloriam zaczynam...

Wpis zamieszczony dnia: 2007-11-08, o godzinie: 16:55:14.
Od: Hiram
E-mail:

Identyfikator: 4
Zabudowa gotycko-orientalna w Ameryce Łacińskiej, jak określił to Pan na Lubowni, nie jest żadną sensacją. Po prostu pierwsze budowle wznoszone na tych terenach przez konkwistadorów od pocz. XVI w. łączyły w sobie formy hiszpańskiego gotyku, który był dość charakterystyczy poprzez związki ze sztuką mozarabską, oraz elementy architektury Azteków lub Inków. I to jest znacznie ciekawsze niż bajki o templariuszach w Ameryce.

Wpis zamieszczony dnia: 2007-11-08, o godzinie: 15:13:59.
Od: maciej
E-mail: maciej@templariusze.org

Identyfikator: 3
Nie, nie uważam tak. Na razie prawdopodobieństwo takiego faktu jest na tyle małe, że tego typu rozważania na platformach Szlaku Templariuszy rozważane są jedynie na platformie "legenda i skarb templariuszy", co też nie znaczy, że tego typu poglądy są tam pozostawiane bez odpowiedniego komentarza.
Jesteśmy dość daleko od Ameryki. Ale i tam (jak i u nas) są zarówno entuzjaści sensacji jak i sceptycy. Na pewno są badacze ciekawi sprawdzenia wszystkiego. Jeśli ktoś napiszę coś o mających podstawy faktach w tej sprawie - chętnie zajmę się tym, a na pewno będę wytrzeszczał wzrok na nowe wieści na tem temat.
Na razie po prostu szkoda czasu na tego typu rozważania - nasza okolica aż kipi od zagadek możliwych do zweryfikowania.

Jak nazywamy potocznie Partenon, przybytek Izydy w Egipcie, Tadż Mahal, większy kościół chrześcijański czy też najwyższe miejsce poświęcone Quetzalcoatlowi na Piramidzie Księżyca w Teotihuacan w Meksyku?
Świątynia, czyli właśnie "templum".
Stąd właśnie nazwanie kapłanów - "templarios" - co wcale nie oznacza najprościej templariuszy (w naszym rozumieniu terminu templariusz). Tłumaczy się nie pojedyncze słowo na słowo ale pojęcie na pojęcie. Słowa to tylko narzędzie do pojmowania myśli.
Informacje o odkryciu jakiejś niepasującej stylowo do prekolumbijskiej Ameryki zabudowy oczywiście obserwuję ale nie zauważyłem by pojawiły się jakieś dodatkowe fakty potwierdzające datowanie i interpretację. Poza czasopismami sensacyjnymi - na razie jest cisza.

Tak więc również na razie - temat do platformy "legenda i skarb"

Pozdrawiam
Maciej

Wpis zamieszczony dnia: 2007-11-07, o godzinie: 22:51:28.
Od: Pan na Lubowni
E-mail: crusader1120@wp.pl

Identyfikator: 2
Witam!

Czy uważacie, że Templariusze już w połowie XIII w. dotarli do Ameryki?Według meksykańskiej kroniki (autor: San Anton Munon) pierwszy kontyngent templariuszy przybył do Meksyku w połowie XIIIw. Osiedlili sie w rejonie Chalco. Ludność miescowa nazywała ich "Tecpantlaques" co oznacza "Lud Pana Domu" - czyli świątynię. Sam Munon nazywał kapłanów "templarios" - co może najprościej oznaczać Templariuszy. Ale czy Beauvais ma rację. Moim zdaniem tak wskazuje także na to odkryta zabudowa gotycko - oriantalna. Ale czy na pewno???

Pozdrawiam
Maciej

Wpis zamieszczony dnia: 2007-01-17, o godzinie: 16:20:19.
Od: maciej
E-mail: maciej@templariusze.org

Identyfikator: 1
Witam serdecznie na tej dawno już nie odwiedzanej platformie (stare wpisy dostępne z czerwonego linka "do archiwum wpisów").

Zawsze zapominam wspomnieć o fragmencie znanej książki Malcolma Barbera "Templariusze" dotyczącym okrętu templariuszy "Sokół" i historii jego szypra - serwienta Rogera z Flor znanej dzięki pióru Ramona Muntanera. Uczynię to teraz:

"Otóż jednym z okrętów Świątyni, które zimowały w Brindisi, dowodził serwient z Marsylii nazwany przez Muntanera bratem Vassayllem. Kiedy dokonywano koniecznych napraw, młody chłopak imieniem Roger 'pomykał po statku i takielunku zwinnie niby małpa i cały dzień przesiadywał z marynarzami, bo dom jego matki stał blisko miejsca, gdzie statek brał balast'. Roger był synem niemieckiego sokolnika Ryszarda z Flor, który poległ w bitwie pod Tagliacozzo w 1268 roku. Vassayll zaproponował, że przyjmie go do załogi. Z czasem młody chłopak stał się doświadczonym marynarzem i templariusze zrobili z niego serwienta, powierzając mu okręt 'Sokół', zakupiony od Genueńczyków, a wedle Muntanera 'największy ze zbudowanych w owych czasach'. Wydaje się, że 'Sokół' pływał jako statek handlowy oraz okręt piracki, 'a templariusze taki mieli pożytek z niego, że żadnego tak sobie nie upodobali'. Wszystko to jednak dobiegło końca w 1291 roku, kiedy padła Akka. 'Sokół' stał wtedy w tamtejszym porcie i uratował wiele 'dam i panien, i wielki skarb, i wiele ważnych osób', zabierając je do Atlitu. Muntaner donosi, że Roger z Flor oddał templariuszom lwią część zysków z tego rejsu ale zawistni ludzie donieśli wielkiemu mistrzowi, że oszukał zakon, bo zachował trochę dla siebie. Wielki mistrz chciał więc aresztować Rogera, lecz on był zbyt sprytny. Pożeglował do Marsylii, gdzie porzucił statek, wystąpił z zakonu i zaczął sobie szukać innych panów. Tak rozpoczął się drugi etap jego kariery - został przywódcą armii najemników zwanej Kompanią Katalońską, na której czele walczył w Bizancjum do 1305 roku, kiedy go zamordowano.
Obecność 'Sokoła' w Akce dowodzi znaczenia tego portu dla templariuszy, zwłaszcza po roku 1191, kiedy miasto zastąpiło Jerozolimę jako stolica"
(cytat z: Malcolm Barber, "Templariusze", str. 200, Warszawa 1999)

Pozdrawiam
Maciej

początek strony
e-mail

Platformy interaktywne

projekt:   BeneAkebe copyright©: autorzy Szlaku Templariuszy 1998-2019 Made with a Mac