TemplariuszeArtykułyKrucjatyLinkiStowarzyszenie Szlak TemplariuszySłowniki Szlaku TemplariuszyBadania archeologiczne
strona głównamapa serwisugalerie projektyplatformy interaktywneczatdownloadskontaktenglishogłoszenia
wyszukiwarka

Symbolika średniowieczna
Platforma interaktywna

        << powrót

Kontynuacja dyskusji - na nowych platformach.

| STRONA: 4 | 3 | 2 | 1 |
Wpis zamieszczony dnia: 2008-01-31, o godzinie: 19:41:52.
Od: maciej
E-mail: maciej@templariusze.org

Identyfikator: 31
Przedwojenny herb Dobiegniewa (blisko jest Chomętowo ) to czerwona róża na białym tle. Z jakichś powodów po drugiej wojnie światowej zmieniono kolory obiektu i tła i herbem jest róża biała na czerwonym. Ale za to z innych znów powodów pierwotny herb został herbem Ziemi Dobiegniewskiej.
Dla prypomnienia: Korek kkr pytał o kwiat a pod nim wstęgę w kształcie litery M. Jednak od tej pory się nie odezwał i nie znamy kolorystyki herbu ani jego faktycznego wyglądu.
Czyli na razie w gruncie rzeczy "tak sobie gadamy" - choć ci Eberstenowie... to ciekawe

Pozdrawiam
Maciej

Wpis zamieszczony dnia: 2008-01-31, o godzinie: 10:59:23.
Od: Hiram
E-mail:

Identyfikator: 30
Mi z pewnych względów ten herb kojarzy się z Różą Lutra. Tylko, że w godle Reformacji kolorystyka jest odwrotna: biała róża na czerwonym tle. Oczywiście nie dopatruję się tu żadnych związków. Przepraszam za ten mały wtręcik nie na temat

Wpis zamieszczony dnia: 2008-01-30, o godzinie: 20:08:07.
Od: maciej
E-mail: maciej@templariusze.org

Identyfikator: 29


Witam serdecznie,

Oto herby Ebersteinów i siedziby rodziny w Ebersteinburgu:



Niedaleko dawnej komandorii templariuszy w Chwarszczanach leży wioska gminna Boleszkowice (do 1970 roku miasto). Dzisiaj jej herb wygląda tak:



Ale nie było tak zawsze. Przyjrzyjcie się herbowi Ebersteinów z pierwszego obrazka a zobaczycie dawny herb Boleszkowic .
Ponieważ informację można przeczytać w materiałach promocyjnych sprzed 10 lat - można było mieć do niej pewne wątpliwości gdyż autorem tekstu jest znany lokalny twórca faktów historycznych Jan Magister M. - jednak osobiście widziałem dawny (sprzed drugiej wojny światowej) stempel rady miejskiej Boleszkowic z różą pięciopłatkową. Tylko kolorów nie można było oczywiście rozpoznać

Pozdrawiam
Maciej

P.S. Przy tej okazji warto przypomnieć znany nam z dyskusji sprzed lat adres strony http://www.ngw.nl
M.

Wpis zamieszczony dnia: 2008-01-30, o godzinie: 17:45:49.
Od: kalist
E-mail:

Identyfikator: 28
Fajne, zacny ród i straszniepodupadly. Na temat herbu jednak nie udalo mi sie niczego (niestety) znalezc. Ok... kwiatuszek pasuje jednak (choc zauwaz trochu przekrzywiony, tak jakby nie mogli sie zdecydowac na platek w gorze czy dwa... oczywiscie bajka nie pozbawiona znaczenia)

zdrowka serdecznie zycze i dla CIE i dla Ani!

ps.
Wujkiem zostałes.

Wpis zamieszczony dnia: 2008-01-30, o godzinie: 14:00:53.
Od: regis
E-mail:

Identyfikator: 27
Hej Kalisto!

Miło Cię ujrzeć znowu

a tak na marginesie (bo nie jestem pewien czy przypadkiem nie stąd wzięło się owo zapytanie).
Rzuć okiem na herb Ebersteinów.
Tam również jest "kwiat pięciopłatkowy"

pzdr

regis





Wpis zamieszczony dnia: 2008-01-30, o godzinie: 13:51:49.
Od: kalist
E-mail: adres znany redakcji

Identyfikator: 26
Skojarzenia.

Wrzesnia (biala roza), od herbu Porajów, wlascicieli Wrzesni. "W polu czerwonym pięciopłatkowa róża srebrna ze złotym środkiem i liśćmi między płatkami. W klejnocie taka sama róża."

Herb z przełomu X wieku i XI wieku, następnie wpływy Andegawenów. Nazwa pochodzi od Poraja, syna księcia czeskiego Sławnika i brata świętego Wojciecha, protoplasty tego rodu w Polsce. Miał on przybyć wraz z orszakiem Dąbrówki i osiąść w Wielkopolsce. W wyniku unii horodelskiej w 1413 przeniesiony na Litwę (herb przyjął bojar litewski Mikołaj Bylina, adoptował Michał z Michałowa z rodu Różyców).

Miejscowość Wyszogród wzmiankowano po raz pierwszy w 1112 r. W tym czasie był to ważny gród obronny na południu Pomorza Gdańskiego, strzegący przeprawy przez Wisłę. Podczas rozbicia dzielnicowego gród przez krótki czas był stolicą księstwa Wyszogrodzko-Bydgoskiego. W 1330 r. miejscowość zniszczyli Krzyżacy. Znaczenie grodu zmalało, a nową osadę zlokalizowano 2 km na północny wschód, na obecnym miejscu... He, he: Dzielnica Bydgoszczy - Fordon. Według legendy w 997 r. w Wyszogrodzie zatrzymał się Święty Wojciech zmierzający z misją chrystanizacyjną do Prusów. Miał on wówczas konsekrować kaplicę pod wezwaniem Marii Magdaleny. Nie istnieją jednak żadne naukowe przesłanki, które potwierdzałyby istnienie grodu już pod koniec X wieku. Historycy uważają, że Wyszogród został zbudowany w 2. połowie XI wieku przez Pomorzan. Tyle chyba z "naszego podworka" choc pewien jestem, ze mozna by napisac dosc pokazna ksiazeczke to juz jednak dla kogos innego, zbyt wiele czasu zabiera mi dosc czeste ratowanie świata. Poza granicami kraju... Anglia i dosc slynny symbolik czyli róza Tudoru, taka kolorowa, powstala po polaczeniu bialej - symbolu Yorku i czerwonej - Lancasteru. W herbie Kanady to wlasnie ona. I tak dalej i dalej... przez Rosenheim az po mon klanu Oda czyli po Japonie.

mam nadzieje, ze nie namieszalem zbyt wiele.

Pozdrawiam serdecznie i zdrowka zycze.

Wpis zamieszczony dnia: 2008-01-11, o godzinie: 01:17:17.
Od: maciej
E-mail: maciej@templariusze.org

Identyfikator: 25
Proszę Cię o przesłanie jakiegoś obrazu tego herbu (na powyższy adres e-mail). Nie ręczę za efekt - ale może coś się uda.
Na razie wiem, że pięciopłatkowa róża występuje w herbach najczęściej.

Pozdrawiam
Maciej

Wpis zamieszczony dnia: 2008-01-09, o godzinie: 16:18:31.
Od: Korek kkr
E-mail: korekrex@interia.pl

Identyfikator: 24
Witam..mam pytanie co oznacza herb zawierajacy .."kwait pieciopłatkowy" - no moze bratek- a pod nim cos na wzor wstegi w kształcie litery z "+M".. poszukujac odpowiedzi trafiłem na Wasza strone.. pozdrawiam korek kkr

Wpis zamieszczony dnia: 2008-01-04, o godzinie: 01:32:56.
Od: maciej
E-mail: maciej@templariusze.org

Identyfikator: 23
Mały przerywnik w samouczku blazonowania (czyli "czytania" herbów)
Zagadnienie powiązane jest z symboliką średniowiecznego gestu i "wagi" gestów:
Ruch i bezruch.

Kto ważniejszy - ten, który porusza się, tańczy, biega, "lata" i "śmiga" czy ten który "tkwi"?

Im ktoś bardziej nieruchomy - tym ważniejszy. Cesarz, papież, król, książę tronują, panują, nieruchomo lub w zastygłym geście. Zastygłym - a więc ważniejszym. Inni - poddani, lennicy - kłaniają się, klękają, są uchwyceniu w ruchu, w jego fazie, czyli mniej ważni. Najmniej ważni - wręcz lekceważeni - są ci którzy "zawodowo" muszą się ruszać na wszelkich przedstawieniach obrazowych: aktorzy, mimowie, kuglarze, błazny.
Ruch kojarzy się jednoznacznie z mieszaniem, niepokojem, diabelskim zakłócaniem boskiego porządku. Najważniejsze jest nieruchome i w środku. Stąd najważniejsza jest Ziemia. Nie słońce. Teoria Kopernika po prostu odpada. Nie zgadza się z powyższymi zasadami .
Mieszanie to również kolorów ubioru (w ramach jednej szaty - czyli jednego poziomu - ale o tym później). Kuglarze, błazny i aktorzy komediowi (znów niepoważni i mniej ważni) noszą najbardziej "pstrokate" szaty, złożone z zestawu kolorów najbardziej gryzących się dla ludzi średniowiecza, np. niebieski z czerwonym, a szczególnie żółty z zielonym. Dodatkowo w dynamicznym układzie pasów kolorów - czyli ukośnie. A jeszcze lepiej ukośnie i przecinająco z "odwrotnymi" pasami - tworząc romby kolorów. Jak w stroju arlekina w commedia dell'arte - cóż za wspaniały ruch diabelskiego tłuczka w diabelskim moździerzu. Tfu, diabelskie nasienie...

Oto dlaczego templariusze mieli stronić od towarzystwa kuglarzy

I jeszcze jedno powiązanie zagadnienia z templariuszami - przy okazji rozważań o Beaucencie wyszło że właśnie średniowieczna zasada nie mieszania barw należących do tej samej z dwu grup barw - nie pozwala by czerwony krzyż umieszczano na czarnym polu. Zacytuję może tamtą wypowiedź - bo przyrzekłem:
W heraldyce obowiązują dość sztywne zasady dotyczące użycia kolorów.
Po pierwsze używano sześciu kolorów, są to: biały (srebrny), żółty (złoty), czerwony, błękitny, czarny i zielony. Podział ten dotyczy "idei" poszczególnych kolorów, a więc, jak to wcześniej wspomnieliśmy omawiając czerwień, mogą to być odpowiednie barwy które są z nimi identyfikowane. Aby odejść od czerwieni - błękit i żółty z herbu króla Francji to może byc zarówno błękit nieba jak i głębokociemny błękit paryski a żóty to zarówno jasny jak i praktycznie już pomarańczowy. To nie ma znaczenia. Znaczenie i to zasadnicze ma inna zasada stosowana sztywno w omawianym okresie średniowiecza.

A więc - istnieją dwie grupy barw heraldycznych, pierwsza: biel i żółty oraz druga: czerwony, czarny, błękitny i zielony. Zasada głosiła, że nie wolno zestawiać, lub nakładać na siebie kolorów należących do tej samej grupy. Wyklucza to użycie w herbie a co za tym idzie również w chorągwiach nałożenia czerwonego krzyża na czarne tło.

Wiemy więc skąd na fladze norweskiej obwódka (biała) wokół krzyża, której nie ma na pozostałych flagach skandynawskich. Podobnie na fladze Zjednoczonego Królestwa.

Przypominam, że mówimy tu o heraldyce - choć i w życiu codziennym średniowiecza obowiązywały pewne zasady do których powrócimy chyba w "symbolice średniowiecznej". Stąd dla odmiany dopuszczalność czerwonego krzyża na czarnym habicie (ale uwaga: zielony kolor na żółtym, a zwłaszcza w szachownicę lub ukośne pasy - był niedopuszczalny i zarezerwowany dla marginesu społecznego czyli mimów, kuglarzy itp.).


Pozdrawiam
Maciej

Wpis zamieszczony dnia: 2007-11-18, o godzinie: 20:07:32.
Od: maciej
E-mail: maciej@templariusze.org

Identyfikator: 22
Pisząc o herbach - sam się uczę (podobnie jak to miało kiedyś miejsce na platformie "Katarzy i herezje"), proszę więc - wybaczcie potknięcia.
Na dodatek korzystam właściwie z książek jednego autora, co grozi stronniczością (Michel Pastoureau "Średniowieczna gra symboli" oraz ilustracje z "Figures de l'heraldique" tegoż autora i w małym zakresie wiadomości encyklopedyczne).

Na tle emblematyki stosowanej już od starożytności w pierwszej połowie XII wieku pojawiła się jej nowa forma - herby.

Genezę herbów tłumaczono początkowo wieloma najczęściej bardzo fantastycznymi hipotezami. Bardzo długo, aż do niedawna, funkcjonowały trzy - tłumaczące przyczynę i czas pojawienia się herbów:
1. Koncepcja mówiąca o bezpośrednim związku wojskowych lub rodowych emblematów rzymskich i greckich okresu starożytności z pierwszymi herbami;
2. Hipoteza heraldyków niemieckich mówiąca o wpływie run i emblematyki germano-skandynawskiej pierwszego tysiąclecia na tworzenie systemu heraldycznego;
3. Teoria o wschodnim pochodzeniu herbów (zapożyczenie zwyczaju muzułmańskiego lub bizantyńskiego) przez zachodnich rycerzy - uczestników pierwszej krucjaty.

Tę trzecią, najdłużej funkcjonującą, obaliły badania M. Prineta i L. A. Mayera, według których emblematy zbliżone do zachodnich herbów pojawiły się na ziemiach islamu i w Bizancjum ponad dwieście lat później. Druga - jeśli chodzi o runy - została zarzucona nawet przez niemieckich uczonych, natomiast wśród nich ma swoich wyznawców teza o germańskiej emblematyce preheraldycznej. Pierwszą zdaje się zarzucono najwcześniej.

Cóż zatem odróżnia emblematykę herbową od pozostałych?
Według Pastoureau - kluczowa może być tu sprawa reguł, "fakt, że od początku ustalono ścisłe reguły kodyfikujące i organizujące ich funkcjonowanie. Te właśnie reguły różnią europejski system heraldyczny od wszystkich innych wcześniejszych lub późniejszych systemów emblematycznych, wojskowych i cywilnych, indywidualnych i zbiorowych".

Na razie tylko tyle

Pozdrawiam
Maciej

początek strony
e-mail

Platformy interaktywne

projekt:   BeneAkebe copyright©: autorzy Szlaku Templariuszy 1998-2019 Made with a Mac