TemplariuszeArtykułyKrucjatyLinkiStowarzyszenie Szlak TemplariuszySłowniki Szlaku TemplariuszyBadania archeologiczne
strona głównamapa serwisugalerie projektyplatformy interaktywneczatdownloadskontaktenglishogłoszenia
wyszukiwarka

Szlak Templariuszy
Platforma interaktywna

        << powrót

Kontynuacja dyskusji - na nowych platformach.

| STRONA: 13 | 12 | 11 | 10 | 9 | 8 | 7 | 6 | 5 | 4 | 3 | 2 | 1 |
Wpis zamieszczony dnia: 2005-10-17, o godzinie: 10:58:26.
Od: ad.znany
E-mail:

Identyfikator: 14
Dz.U01.79.855
ustawa z dnia 7 kwietnia 1989r.
tekst ostatniej zmiany Dz.U 04.102.1055 z dnia 01.05.2004

Tworzenie stowarzyszeń:
Osoby w liczbie co najmniej piętnastu, pragnące założyć stowarzyszenie, uchwalają statut stowarzyszenia i wybierają komitet założycielski.
--- Stowarzyszenie uzyskuje osobowość prawną i może rozpocząć działalność z chwilą wpisania do Krajowego Rejestru Sądowego

Możliwe jest stowarzyszenie zwykłe nie posiadające osobowości prawnej.
Pozdrawiam

Wpis zamieszczony dnia: 2005-10-17, o godzinie: 10:26:31.
Od: dojarka
E-mail:

Identyfikator: 13
Dlatego można zacząć bez działaności gospodarczej i ewentualnie później, kiedy stowarzyszenie "okrzeonie" zmienić statut i wprowadzić dzialaność gospodarczą. Albo jeszcze inaczej - założyć inny podmiot, działający równolegle (niekoniecznie stowarzuyszenie), który dzialałaby rówlnolegle prowadził działaność gospodarczą.
Pozdrawiam

Wpis zamieszczony dnia: 2005-10-17, o godzinie: 10:21:14.
Od: Maciej Sałański
E-mail: maciej@templariusze.org

Identyfikator: 12
Znając realia - trudno mi uwierzyć w zebranie 2000-3000 złotych.
Jesteśmy daleko od siebie, każdy ma swoje codzienne zajęcia - trudno wymagać od nas wszystkich całkowitego zaangażowania sił i środków.
Gotów jestem raczej zrezygnować z planowania działalności gospodarczej a nastawić się na uczestnictwo w programach pomocowych i poszukiwaniu sponsorów.

Trochę więcej niż 500 złotych uda się zebrać. Również wierzę, że uda się zebrać 15 osób chętnych by uczestniczyć we wspólnym działaniu

Mam pewne doświadczenie w staraniach o środki z EU. W 1997-98 roku. Po naprawdę wielu próbach i poprakach udało mi się doprowadzić do przyznania 1000 ECU dla pierwszego działania na Szlaku między gminami Lietzen i Boleszkowice. Po przekazaniu władzom Boleszkowic gotowych papierów do działania... nastąpiło NIC ze strony gminy. Ale to inna historia.

Jeszcze napiszę dzisiaj.
Pozdrawiam
Maciej

Wpis zamieszczony dnia: 2005-10-17, o godzinie: 09:43:44.
Od: dojarka
E-mail:

Identyfikator: 11
Krótka informacja kosztowa:
Koszty rejestracji stowarzyszenia w Krajowym Rejestrze Sądowym:

stowarzyszenie prowadzące działalność gospodarczą: 1500zł (1000zł wpis sądowy i 500zł ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym), każda zmiana danych w rejestrze: 650zł (400zł wpis sądowy i 250zł ogłoszenie w MSiG)

stowarzyszenie nie prowadzące działaności gospodarczej: 500zł (nie ma obowiązku ogłaszania w MSiG), każda zmiana danych - 150zł (też nie ma obowiązku robienia ogłoszenia).
Pozdrawiam

Wpis zamieszczony dnia: 2005-10-17, o godzinie: 09:07:55.
Od: braad
E-mail: braad@templariusze.org

Identyfikator: 10
              hociaż wywołany do odpowiedzi, odzywam się po czasie.
              eśli chodzi o stowarzyszenie to jest to jedna z możliwych dróg, kto wie, czy nie najlepsza. Z tego co pamiętam, opłata za rejestrację wynosi 500 PLN. No i oczywiście wymóg minimum 15 członków (dla nas łatwy do spełnienia). Inne koszty - nie mam pojęcia. Stowarzyszenie niezarejestrowane nie ma sensu, takim czymś de facto jesteśmy.
              co do mojego marzenia - zwiedzania zamków krzyżowców, to:
              - marzą mi się 2 dwutygoniowe wyprawy
              - jedna: Turcja, Syria i liban,
              - druga: Izrael i Jordania
              - możeym po czasie jeszcze wymyślić sobie wycieczkę na Cypr
              - każda minimum 20 osobowa. Przystosowana stricte do tematu. Noclegi i opiekę na miejcu można oprzeć, jak zapewnia mnie Olivier, na franciszkanach.
              - no i każda z nich skrupulatnie logistycznie zaplanowana.
              - każda ma mieć charakter badawczy (raczej na wpoły amatorski) i zabezpieczona odpowienio technicznie w sprzęt do rejestracji (laptop z nagrywarką DVD), kamery cyfowe i inne, aparaty cyfore, dyktafony, może jeszcze jeden laptop. Przed wszystkim opracowanie instrucji jak eksplorować zamki i dokumentować badania (by nam się nie pomieszało).
              odsumowując nie byłem tam, a bardzo chce być. Ze względów praktycznych na "pierwszy ogień" najpierw Turcja - Syria - Liban
                                                                                                                                   ozdrawiam
                                                                                                                                   raad

Wpis zamieszczony dnia: 2005-10-17, o godzinie: 09:07:04.
Od: Adrian
E-mail: aprusko@energopomiar.com.pl

Identyfikator: 9
Poniżej zawarłem kilka własnych przemyśleń na temat.
Przeżyłem ostatnio kilka tygodni horroru związanego z uzyskaniem pieniędzy z Unii Europejskiej. Chodziło co prawda o projekty związane z ochroną środowiska ale myślę, że sama procedura może być podobna, Przede wszystkim jest to ogromna liczba dokumentów, nie przesadzę jeżeli powiem, że wniosek liczył około 1000 stron. Pomijając już takie absurdy, jak to, że brak parafki na jednej stronie może spowodować odrzucenie całego wniosku warto zwrócić uwagę na inne kwestie. Wniosek musi mieć bardzo precyzyjnie określone cele, na które będą przeznaczone pieniądze, sposoby ich wydatkowania w rozbiciu na kwartały i co bardzo ważne sposoby rozliczenia się i udowodnienia uzyskanych efektów. W przypadku ochrony środowiska warunkiem koniecznym było posiadanie środków własnych w wysokości 50 lub 70%. Oczywiście nie są to przeszkody nie do pokonania ale szczególnie te środki własne mogą stanowić problem.
Wydaje mi się także, że przy takiej ilości pomysłów nie da się wszystkich od razu wcielić w życie, natomiast najważniejsze jest zacząć, czyli jasno określić jaki będzie pierwszy krok. I nie tyle chodzi o powołanie stowarzyszenia czy nadaniu „Szlakowi” innej formy prawnej, ale jaki będzie pierwszy praktyczny krok.
Może warto byłoby rozejrzeć się za sponsorami, a przykład wśród firm z tego regionu. A nuż znajdzie się tam również jakiś fanatyk. 
I jeszcze jedna uwaga. Jeżeli to ma być tylko „Szlak Templariuszy” to nie będzie on zbyt długi, jeżeli weźmie się pod uwagę jedynie istniejące zabytki po zakonie. Znacznie więcej jest ich po joannitach? Tylko co wtedy z nazwą Szlaku?
Aura tajemniczości? To jest coś co przyciąga ludzi a może i sponsorów. Może warto pomyśleć o miejscach związanych luźno z zakonem poprzez legendy i plotki?

Wpis zamieszczony dnia: 2005-10-16, o godzinie: 23:12:18.
Od: ad. znany redakcji
E-mail:

Identyfikator: 8
Mogę podesłać nr Dziennika Ustaw na temat zakładana stowarzyszeń.
Zakończylismy właśnie zakładanie stowarzyszenia non profit.
robimy to od styczna br. ( w międzyczasie zmieniła się "ciutke" ustawa, więc abarod od nowa).
Po pierwsze trzeba wyszukać prawnika który opracuje wszystkie dokumenty związane z założeniem stowarzyszenia ( a jest tego trochę).
Musi byc minimum 15 osób by założyć stowarzyszenie ,a potem statut, władze itp itd. acha i koszt rejestracji w sądzie.
Minimalna kwota rozpoczecia takiej działalności to około 2000 - 3000 zł ( tak na początek).
Pozdrawiam

Wpis zamieszczony dnia: 2005-10-16, o godzinie: 11:43:37.
Od: Avoid
E-mail:

Identyfikator: 7
Jkais czas temu intersowalismy sie z regisem urzeczywistnieniem szlaku, czyli co zyskuje na arenie spolecznej taka organizacja.
Szlak kulturowy, ktory laczylby ze soba kilka czy kilkanascie miejscowosci moglby zostac podpiety do dziedziny dziedzictwa kulturowego, a co za tym idzie moznaby zaczac rozgladac sie za dotacjami, w tym takze z budzetu Unii Europejskiej.
Jednak do tego nalezy stworzyc stowarzyszenie o osobowosci prawnej lub tez z taka organizacja sie "ozenic".
Ta jednak dzialalnosc wymaga projektow i chetnych do pomocy. W koncu szlak krzyzacki czy cystersow jest zdaje sie wpisany na liste swiatowego dziedzictwa kulturowego, dlaczego wiec nie zrobic tego z templariuszami?
Tu jednak nalezaloby sie porozumiec z zachodniopomorskim oddzialem lub tez po wstepnych zalozeniach z Ministerstwem Kultury, ktore w koncu winno byc przychylne krzewieniu takiej dzialanosci.
I tak jak Slawek tez jestem zdania, ze nalezy najpierw obrobic wlasny ogrodek czyli to co jest nam najblizsze, a pozniej wspolpracujac z zagranica probowac polaczyc inne idee.
Pozdrawiam
A

Wpis zamieszczony dnia: 2005-10-15, o godzinie: 22:44:46.
Od: Sławomir Pawlak
E-mail:

Identyfikator: 6
Chciałbym dorzucić swoje trzy grosze.

Z całą pewnością stowarzyszenie jest chyba optymalną formą działalności dla szlaku. Też się na tym nie znam; wiem tylko że potrzebny jest statut, określenie ram organizacyjnych (przewodniczący skarbnik itd., cele działalności …Pomoże w tym gmina, inne stowarzyszenia, może tez konserwator zabytków i ludzie życzliwi. Istnieje pewne niebezpieczeństwo zbytniego sformalizowania inicjatywy i jej komercjalizacji ale z tym chyba sobie poradzicie.

Co do samego szlaku. Sądzę, że na początek nie można rzucać się na głęboką wodę „szlak globalny”, raczej należałoby zacząć od swojego podwórka, docenić to co mamy i stworzyć szlak na bazie Chwarszczan i Rurki, a potem stopniowo rozszerzać ramy. Szlak globalny chyba pozostanie na stałe w wersji wirtualnej. Z Rurką mogą być problemy ponieważ ktoś inteligentny sprzedał parcelę wraz z kaplicą. Byłem tam ostatnio i nie zważając na zakaz wstępu, tudzież niebezpieczeństwo odstrzału a w najlepszym przypadku na pogryzienie przez psa, zakradłem się i zrobiłem fotki. Może być to jednak szansa … gdyby dało się przekonać właściciela i zarazić go inicjatywą to w oparciu o stadninę, która jak słyszałem ma tam powstać można by stworzyć zakonną konnicę.
Na marginesie ratujmy Chwarszczany, by ich też ktoś nie podkupił hihihih.

W Kurierze Szczecińskim przeczytałem wywiad z Panem Przemysławem Kołosowskim, który między innymi zdradził swoje plany przyszłorocznego osiedlenia się w Chwarszczanach … nie chcę prorokować ale czyżby była to część planu związanego ze Szlakiem.

Pozdrawiam

Wpis zamieszczony dnia: 2005-10-15, o godzinie: 17:32:24.
Od: Maciej Sałański
E-mail: maciej@templariusze.org

Identyfikator: 5
Tak.
Zdaję sobię sprawę z tego, że nastąpi konieczność sformalizowania działań w strukturach na przykład Stowarzyszenia "Szlak Templariuszy" (nazwa nie ostateczna oczywiście).
Już wcześniej słychać było w wypowiedziach na platformach takie sugestie.

W początkach na Szlaku, po upadku idei fundacji (była taka po zdobyciu wyróżnienia w konkursie "Małe Ojczyzny - tradycja dla przyszłości") jako stowarzyszenie zwykłe - bez osobowości prawnej - "podpięliśmy się" pod Stowarzyszenie "Inspiracje" z Dębna, dość nam przyjazne, które służyło nam swoją prawną osobowością pozwalając starać się o fundusze. "Inspiracje" same jednak po kilku latach uległy "uśpieniu" i jesteśmy znowu na początku drogi.

Jestem za stowarzyszeniem!
Taka forma rozwiązuje większość problemów związanych z poważną i na większą skalę realizacją idei Szlaku.

Nie zdaję sobie jednak kompletnie sprawy ze związanymi z tym trudnościami. Nie znam przepisów i formy działania w celu doprowadzenia do rejestracji stowarzyszenia.
Jest oczywiście potrzeba stworzenia grupy inicjatywnej.
Ja się w tym momencie zapisuję.

Za chwilę założę listę dyskusyjną takiej grupy inicjatywnej po to by szczegółami nie męczyć wszystkich a na platformie informować po prostu o postępie prac.
Tworzę także specjalny adres e-mail do zgłaszania akcesu do grupy inicjatywnej i do przesyłania szczegółowych propozycji na temat naszej dyskusji:
szlak@templariusze.org
(Ciebie Jarku pozwalam sobie tam dopisać - mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko )

Jeśli to nie przerasta naszych możliwości to jestem za:
I. Stowarzyszeniem - organizacją pożytku publicznego
1. Myślę, że przyszłościowo powinniśmy założyć prowadzenie działalności gospodarczej.
2. Nie znam Polskiej Klasyfikacji Działalności - ale mogłoby to być na przykład pamiątkarstwo - ale to do dalszych rozważań
3. Oczywiście nie wiem jak się ma pamiątkarstwo - będące przecież formą promocji Szlaku do zasady nie pokrywania się z działalnością odpłatną pożytku publicznego. Do wynagrodzenia to przede wszystkim by była księgowa - nie wyobrażam sobie samodzielnego prowadzenia takiego działu. Poza tym przede wszystkim non profit. Chodzi tylko o to by nie wkładać w przedsięwzięcie wszystkich osobistych oszczędności aby jakoś działało .

Reszta to zadanie grupy inicjatywnej - mam nadzieję, że taka powstanie.

Działalność wydawnicza i konferencyjna jest jak najbardziej OK.

O realnym Szlaku za moment. Trochę myślę na ten temat. Dziękuję Ci Jarku za tak konkretną wypowiedź.

Pozdrawiam
Maciej

początek strony
e-mail

Platformy interaktywne

projekt:   BeneAkebe copyright©: autorzy Szlaku Templariuszy 1998-2020 Made with a Mac