TemplariuszeArtykułyKrucjatyLinkiStowarzyszenie Szlak TemplariuszySłowniki Szlaku TemplariuszyBadania archeologiczne
strona głównamapa serwisugalerie projektyplatformy interaktywneczatdownloadskontaktenglishogłoszenia
wyszukiwarka

<< powrót

Wyspa skarbu templariuszy

Reling Haagensen, Henry Lincoln

Amber

 Książka ta napisana została przez Erlinga Haagensena duńskiego autora filmów dokumentalnych oraz Henry Lincolna współautora takich książek jak "Święty Graal, święta krew" czy też "Testament Mojżesza". Zostali oni zaintrygowani sakralnymi budowlami Bornholmu. Poświecili oni około 10 lat na badania historyczne, archeologiczne, geodezyjne, matematyczne dotyczące tej małej wyspy bałtyckiej. Książkę wzbogacają liczne zdjęcia czarno-białe jak i kolorowe oraz obliczenia matematyczne. O efektach tych prac, ich przemyśleniach, wnioskach, wyprowadzonych dowodach na podstawie obliczeń matematycznych możemy się dowiedzieć z IV rozdziałów tej książki. Książka udowadnia nam iż Nasi dalecy przodkowie dysponowali wiedza do dziś Nas zaskakującą, znakomicie znali prawa natury i potrafili je wprost fenomenalnie wykorzystać
Inspiracja do powstania książki było pytanie: Dlaczego kościoły na wyspie Bornholm są niepodobne do wszystkich innych w całej Danii?? oraz co się kryje pod rozmieszczeniem tych budowli w tak specyficzny sposób na tak małym terenie. Bornholm miał 15 kościołów - 4 z nich mają kształt rotund nigdzie na świecie poza Jerozolimą nie zbudowano na raz tylu rotund. Nie mają one żadnych odpowiedników w Danii. Nie pochodzą one też z okresu późniejszego niż pierwsza połowa XIII w. Okrągły kształt, powtarzanie się liczby "trzy" pozwala przypuszczać iż wznoszono je zgodnie z geometryczną tradycją stosowaną i wprowadzaną w życie przez templariuszy. Templariusze brali też zapewne udział w krucjacie przeciwko Estonii, a wyspa Bornholm znajdowała się w pobliżu szlaku łodzi wojennych. Kościoły mają warowny charakter służyły jako świątynie, wieże obserwacyjne i składy zaopatrzenia niezbędnego dla statków krucjaty. Zakon templariuszy przeszczepił na Bornholm swoje szczególne umiejętności i doświadczenia militarne. Autorzy dowiedli na podstawie obliczeń matematycznych które możemy śledzić w książce iż kościoły są rozmieszczone na przemyślnie ukrytym pentagramie. Za pośrednictwem geometrii i liczb przekazywana jest nam wiedza która pozostaje nam tylko właściwie odczytać. Bornholm jest matematyczną i geometryczną skarbnicą. Tak wiec skarb bornholmski to zasób wiedzy - chroniony, przechowywany i przekazywany przez wieki. Ktoś kto liczył na inne rozwiązanie zagadki skarbu bornholmskiego może czuć się zawiedzionym.

"Iga"

Kontynuacja dyskusji - na nowych platformach.

Najpierw nowsze       
Najpierw starsze       
| STRONA: 1 |

Wpis zamieszczony dnia: 2006-05-28, o godzinie: 21:52:31.
Od: ewa
E-mail:

Identyfikator: 6
Hiram Hiram nie bądz taki nadęty

Wpis zamieszczony dnia: 2006-05-28, o godzinie: 21:44:02.
Od: ewa
E-mail:

Identyfikator: 5
ARTAX dzięki za poparcie tu wszyscy są strasznie realistyczni a czasami potrzeba trochę pogdybać pomyslmy najlepszy dowod to odkrycie Troi hihi a książkę polecam realistom także

Wpis zamieszczony dnia: 2006-05-21, o godzinie: 15:04:04.
Od: Hiram
E-mail:

Identyfikator: 4
O zawartości tej książki wiele mówi już jej okładka, na której sądząc po tytule należałoby spodziewać się przedstawienia templariuszy a jest... iluminacja z księgi Godzinek Etienne Chevaliera z 1450 roku, ze św. Bernardem nauczającym w kapitularzu klasztoru cystersów

Zawsze dziwi mnie jak niesłychanie żywotne są wszelkie legendy z templariuszami w roli głównej. A teraz ten Bornholm

Tak nawiasem mówiąc łatwo obalić twierdzenie autorów o tym, że fakt wzniesienia kilku rotund jednocześnie w jednym miejscu, jest zaskakujący i niespotykany. Jak więc wytłumaczyć to, że po kilka rotund w jednym miejscu wznoszono już w Państwie Wielkomorawskim w IX w. oraz sto lat później na Wawelu? Czy to też była robota templariuszy? A kaplice cmentarne na Pomorzu Środkowym? Po prostu brak słów...

Mechanizm powstawania bredni tego typu, doskonale pokazał w formie literackiej fikcji Umberto Eco.

Wpis zamieszczony dnia: 2006-05-20, o godzinie: 21:01:50.
Od: ARTAX
E-mail: gracjan301@wp.pl

Identyfikator: 3
a wiesz Ewo ze masz racje :) pozdrawiam serdecznie .......

Wpis zamieszczony dnia: 2006-05-03, o godzinie: 20:47:28.
Od: Ornass
E-mail:

Identyfikator: 2
Coz ladna historia, tylko ze autorzy kompletnie niewiarygodni: czytalem angielskie prace na temat ich ksiazki o Graalu (po przeczytaniu orginalu) , zyciu Chrystusa we Francji etc. Usmiac sie mozna i tyle. Paru uznanych naukowcow angielskich rozklada te wszystkie teorie na lopatki w 5 minut(no coz maja wiedze i dostep do materialow zrodlowych). Obawiam sie ze historie tych samych autorow dotyczace Borholmu tez sa takim naciaganym szukaniem sensacji tam gdzie jej nie ma. Kawalerowie Mieczowi (mimo ze bardzo bym sobie tego zyczyl!) zdecydowanie nie mieli nic wspolnego ze Swiatynnikami )

Wpis zamieszczony dnia: 2006-05-02, o godzinie: 23:26:01.
Od: ewa
E-mail:

Identyfikator: 1
przeczytalam z nieklamanym zainteresowaniem zapewne nigdy nie odwiedze rzeczonej wyspy wiec przynajmniej duchem pobylam sugeruja autorzy ze zakon kawalerow mieczowych to odlam templariuszy i co wy na to? pozdrowienia

Napisz recenzję

początek strony

e-mail

Recenzje książek i filmów

projekt:   BeneAkebe copyright©: autorzy Szlaku Templariuszy 1998-2017 Made with a Mac